4 C
Warszawa
niedziela, 21 kwietnia, 2024
spot_img

10 adaptacji filmowych, przed którymi nie musisz najpierw czytać książki

Oglądając filmową adaptację, czerpanie dodatkowego kontekstu z wcześniejszej lektury książki może wydawać się kuszące, lecz nie zawsze jest to konieczne. Niektóre filmy odbiegają od swoich literackich pierwowzorów do tego stopnia, że przeczytanie książki przed seansem staje się doświadczeniem ledwie porównywalnym. Z kolei w innych przypadkach, film wykonuje lepszą robotę i przyjemniej przedstawia historię opisaną w książce. Adaptacje filmowe często budzą nowe zainteresowanie książką, niezależnie od tego, jak dawno została wydana .Przeczytanie książki przed obejrzeniem filmu nie zawsze wzbogaca nasze odczucia w trakcie seansu. Różnice te zależą w dużej mierze od indywidualnych przypadków i artystycznych różnic między autorami a twórcami filmów.

Częścią radości płynącej z oglądania adaptacji książki jest porównywanie i kontrastowanie filmu z jego pierwowzorem. Obserwowanie, jak filmowcy postanawiają ożywić zapisane na papierze historie zawsze fascynuje, a wielu widzów lubi oceniać wybór obsady, muzykę i mise-en-scène. Jednak niektóre adaptacje filmowe najlepiej oglądać bez wcześniejszego przeczytania książki, ponieważ nie wnosi to nic do wrażeń, a nawet może zepsuć oglądanie filmu.

Fantastyczny pan Lis / Fantastic Mr. Fox (2009)

Wes Anderson używa klasycznej książki dla dzieci Roalda Dahla jako punktu wyjścia, ale buduje zupełnie własną historię. Książka Dahla ma mniej niż 100 stron, a dużą jej część zajmują ilustracje. Anderson rozszerza prostą opowieść o lisie ściganym przez trzech farmerów, dodając wiele oryginalnych scen. W książce nie ma nic o napadzie, finansowych problemach pana Lisa i kuzyna Ash. Najlepsze cytaty z „Fantastycznego pana Lisa” pokazują, że Anderson kieruje się do starszej publiczności niż Dahl, więc czytanie książki nie jest konieczne.

Morderstwo w Orient Expressie / Murder On The Orient Express (2017)

„Morderstwo w Orient Expressie” to pierwszy z filmów Kennetha Branagha o Herkulesie Poirot. Słynny belgijski detektyw Agathy Christie pojawił się na przestrzeni lat w wielu filmach i serialach telewizyjnych, a Branagh jest tylko kolejnym reżyserem, który zainteresował się tą postacią. Zawiłe kryminały Christie słyną ze swoich błyskotliwych zakończeń, a czytanie książek przed obejrzeniem filmów mogłoby zepsuć niespodziankę. Po filmach nadal można cieszyć się książkami. Nawet znając zakończenie, ponieważ proza i charakterystyka Christie są bardzo przyjemne w odbiorze.

Shrek (2001)

Shrek
fot. Netflix

Wiele osób nie wie, że Shrek powstał na podstawie książki Williama Steiga. W wersji Steiga Shrek również spotyka osła i ratuje księżniczkę z wysokiej wieży, ale istnieje wiele kluczowych różnic. W książce nie występuje postać Lorda Farquaada, natomiast co ciekawe pojawiają się w niej rodzice Shreka. W filmie izolacja i samotność Shreka są kluczowe dla jego charakteru, więc posiadanie rodziców zmienia jego postać. Czytanie książki nie jest wymagane, ponieważ to dynamiczna relacją między Shrekiem a Osłem nadaje charakter całemu filmowi.

Park Jurajski / Jurassic Park (1993)

Autor „Parku Jurajskiego”, Michael Crichton, jest także współautorem scenariusza do przebojowej adaptacji Stevena Spielberga, więc film przedstawia jego własną kinową wizję swojej twórczości. Crichton wprowadził jednak kilka kluczowych zmian do swojej własnej książki. Jedną z głównych różnic jest sposób przedstawienia Johna Hammonda, miliardera założyciela Parku Jurajskiego. W filmie, w którym Richard Attenborough gra Hammonda, jest on czarujący, ale nierozważny. Natomiast książka przedstawia go jako chciwego i zatwardziałego kapitalistę. Pomimo tych zmian, film pozostaje wierny artystycznej wizji Crichtona.

Podziemny krąg / Fight Club (1999)

W adaptacji kultowego klasyka Chucka Palahniuka, David Fincher musiał pominąć wiele zbędnych szczegółów, a sam Palahniuk chwalił film za bardziej zwięzłe podejście. „Podziemny krąg” to rzadki przypadek, gdy autor chwali filmową adaptację swojej książki, przyznając, że po obejrzeniu filmu czuł się „trochę zawstydzony książką”. Wciągająca, wyrazista reżyseria Finchera idealnie pasuje do niejednoznacznej fabuły „Podziemnego kręgu”. Gdy narrator zaczyna kwestionować swoją rzeczywistość, widz zostaje wciągnięty w jego umysł.



Mary Poppins (1964)

P.L. Travers nienawidziła „Mary Poppins” od Disneya, a doświadczenie obserwowania tak wielu zmian w jej książce sprawiło, że zaczęła czuć urazę do przemysłu filmowego. Travers szczególnie sprzeciwiała się animowanemu przerywnikowi i piosenkom napisanym na potrzeby filmu. Uważała, że sprawiają one, iż Mary jest zbyt miła, podczas gdy ona wyobrażała sobie nianię jako znacznie surowszą postać. Dziś „Mary Poppins” jest pamiętana z sentymentem właśnie za rzeczy, którym tak zaciekle sprzeciwiała się autorka. Czytanie książki nie dodaje historii uroku i traci na czarujących postaciach wykreowanych przez Dicka Van Dyke’a i Julie Andrews.

Psychoza / Psycho (1960)

Psychoza / Psycho
fot. Prime Video

Ponad 60 lat później, „Psychoza” Alfreda Hitchcocka wciąż zachwyca jako klasyczny horror, a postać Normana Batesa wyznaczyła wzór dla filmowych „potworów”. Z drugiej strony książka nie cieszy się taką renomą. Co prawda powieść Roberta Blocha jest pamiętana głównie jako inspiracja dla filmu Hitchcocka, kładzie ona jednak wiele istotnych podwalin do scenariusza. Mimo wszystko mroczna atmosfera „Psychozy” to całkowicie zasługa Hitchcocka. Najbardziej ikoniczna scena, w której Marion zostaje zamordowana pod prysznicem, w książce Blocha zajmuje zaledwie jedno zdanie.

Atomic Blonde (2017)

„Atomic Blonde” to przede wszystkim stylowa choreografia walk Davida Leitcha i Charlize Theron po neonowym Berlinie. W czarno-białej powieści graficznej brakuje obu tych kluczowych elementów. W ciągu dziesięciu minut „Atomic Blonde” dzieje się więcej akcji niż w całej „The Coldest City”. Powieść graficzna to prostszy dramat szpiegowski w stylu Johna le Carré, mający zupełnie inny klimat niż film Leitcha. „Atomic Blonde” wykorzystuje historię jako luźną ramę do łączenia wybuchowych scen akcji.

Dzwonnik z Notre Dame / The Hunchback Of Notre Dame (1996)

Powieści Victora Hugo są słynne ze swojej obojętności. Napisana około 30 lat przed „Nędznikami”, historia „Dzwonnika z Notre Dame” jest tylko nieco krótsza, licząc ponad 900 stron. Czytanie ponad 900 stron opisów gotyckiej architektury jest całkowicie bez znaczenia dla możliwości cieszenia się disneyowskim musicalem. To fascynujące, jak bardzo film różni się od książki. Oczywiście dodano piosenki i dokonano ogólnie zbyt wielu cięć, aby je wymienić, ale film także znacząco zmienia fabułę. W powieści Hugo – Esmeralda, Frollo i Quasimodo umierają.

Lśnienie / The Shining (1980)

Lśnienie / The Shining
fot. IMDb

Stephen King słynie z niechęci do niektórych aspektów „Lśnienia” w reżyserii Stanleya Kubricka, ale ten klasyk horroru to rzadki przypadek, gdy adaptacja filmowa jest lepsza od książki. Jednym z głównych powodów, dla których King nie zgadza się z interpretacją swojej powieści przez Kubricka, jest zmiana charakteru Jacka Torrance’a, sugerująca, że zło pochodzi z jego wnętrza, a nie z hotelu Overlook. Wersja Kubricka dodaje wiele innych genialnych elementów do historii. Reżyser zasłynął z luźnych adaptacji książek, czyniąc je całkowicie własnymi.

Related Articles

Stay Connected

0FaniLubię
3,913ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj
- Advertisement -spot_img

Latest Articles